Anima i Psyche w piśmie

Anima i Psyche ukryte są w piśmie w sferze górnej.

W zależności od tego jak ta sfera wygląda oraz jakie inne cechy dominują w piśmie, można powiedzieć o:

– rozwiniętych uczuciach wyższych danej osoby,
– braku skrupułów,
– marzeniach.

Można nawet wywnioskować o czym dana osoba marzy, jeśli narzucają się inne grafizmy w piśmie.

To są też nasze ambicje i potrzeby intelektualne. Pragnienie obcowania ze sztuka, literaturą z drugą osobą.

Przykład szczupłych elementów nadlinijnych

Wysokość i ich kształt mówi o dużych ambicjach, małych sentymentach.

W połączeniu z innymi grafizmami zawartymi w próbce pisma, mozna stwierdzić czy taka osoba bierze pod uwagę aspekty liryczne czy raczej rzeczowe, czy np. przy dużej ambicji liczy sie dla niej tylko sukces, kariera, bądż władza czy jest również wrażliwa na idee lub wzniosłe uczucia.

Dlatego próbka pisma, by ją prawidłowo zinterpretować, powinna zawierać co najmniej10 lini tekstu.

Na przykładzie powyższym można wysnuć przypuszczenia, że jest to osoba na wskroś pragmatyczna, bez sentymentów.

Tu mamy pełne elementy nadlinijne

Jak widać też jest to osoba bardzo ambintna, ale obszar animy i psyche ma dla niej istotne znaczenie.

Są między nami, jak w piosence Agnieszki Osieckiej, marzyciele

To bardzo ładnie rozwinieta sfera nadlinijna, mówiąca o uczuciach wyższych autora rękopisu i o tym, że potrafi marzyć.

Marzenia czesto są podłożem rozwijania własnej kreatywności, chyba, że są mrzonkami i wtedy sprawiają, że kiedy nie ma działania, marzyciel zamyka się w nierealnej klatce.

Kiedy przekuwa się marzenia na czyny, osiaga się bardzo wiele i często w niestandardowy sposób.

Przykład bardzo uczuciowy

Ta osoba marzy i jej marzenia związane są z partnerstwem. Marzy się jej/jemu – kobieta/meżczyzna – silny, który pomoże w trudach życia.

By zakończyć ten „mini wykład” z grafologii, przytoczę cytat  P. Coelho z „Jedenście minut”, dotyczący punktu widzenia związku między płciami w/g Platona.

Według Platona, u zarania dziejów istniały tylko istoty dwupłciowe, które w niczym nie przypominały dzisiejszych kobiet i mężczyzn. Jedna szyja podtrzymywała jedną głowę o dwóch twarzach, z których każda patrzyła w innym kierunku. Były niczym bracia syjamscy zrośnięci plecami. Miały dwa narządy płciowe, cztery nogi i cztery ręce.

Lecz pewnego dnia zazdrośni bogowie zdali sobie sprawę, że czterorękie stworzenie jest zadziwiająco pracowite, że dwie pary oczu nieustannie czuwają i trudno podejść je podstępem, cztery nogi bez większego wysiłku mogą długo stać i daleko zajść. Ale najgorsze było to, że istota obdarzona zarówno męskim, jak i żeńskim narządem płciowym była samowystarczalna w rozmnażaniu. Wtedy Zeus, władca Olimpu, rzekł: – Mam pomysł, jak odebrać moc tym śmiertelnikom. Cisnął piorun i rozpłatał owo stworzenie na pół. Tak narodzili się kobieta i mężczyzna. Wprawdzie liczba ludności na ziemi się podwoiła, ale jednocześnie ludzie poczuli się słabi i zagubieni. Odtąd musieli przemierzać świat w poszukiwaniu swej utraconej połowy, w poszukiwaniu czułego uścisku, w którym mogliby odnaleźć dawną moc, umiejętność obrony przed podstępem, odporność na zmęczenie i wytrwałość w pracy. I ten uścisk, w którym dwa ciała zlewają się na powrót w jedno, nazywamy dziś seksem.
Paolo Coelho

http://blog.tinawieczorek.com/2011/05/warsztaty-z-grafologii-2/