Intuicjoniści

To bardzo ciekawe wiązanie w piśmie, a właściwie jego brak.

W testach projekcyjnych jest porównywane do drzewa Kocha o wolnych gałązkach. Osoby o tym grafizmie, kierują się w życiu intuicją a nie logiką. Tu znowu występuje aspekt indywidualizmu, każde pismo jest inne, więc nie można zbytnio uogólniać, jednak skupiając się tylko i wyłącznie na tym grafizmie, możemy powiedzieć, że myślenie autora rękopisu jest dość impulsywne, ma charakter nagłego olśnienia. Nagle przychodzi do głowy myśl i jest jak „objawienie”, które często przypisuje się świętym. Są to osoby działające irracjonalnie, ale zawsze spadają jak kot na cztery łapy. One nie kierują się myśleniem przyczynowo-skutkowym, tylko raczej analitycznym w sensie ”od szczegółu do ogółu”. Najpierw widzą jeden element, który wywołuje u nich konkretne skojarzenie. Dopiero później kojarzą te elementy w całość. Co za tym idzie, ich myślenie jest na ogół wolniejsze i mniej błyskotliwe w odbiorze zewnętrznym? Często osiągają wysokie stopnie naukowe, ale przy dość ciężkiej i raczej pamięciowej nauce. Świetnie przyswajają języki obce, ale też systemem analitycznym, czyli nauka słówek na pamięć. Natomiast zaskakująca jest ich wiedza intuicyjna. Można to wytłumaczyć na kilka sposobów.

Mistycznie

Jeśli istnieje absolut /wyższa inteligencja – jak kto woli – to taka osoba ma niezwykłą zdolność podłączenia się pod tą kosmiczną wiedzę i właśnie między innymi tak można wytłumaczyć fakt, że penicylinę wynaleziono w tym samym czasie w dwóch różnych miejscach na świecie.

Realistycznie

Kiedy się uczymy, zdobywamy wiedzę w dwojaki sposób, dowolnie – to jest wiedza świadomie przez nas przyswojona – inaczej mówiąc wykuta na pamięć i mimowolnie,
tę wiedzę zdobywamy żyjąc. To są informacje telewizyjne, radiowe, internetowe, rozmowy z ludźmi w pracy, miejscu zamieszkania. Ona też zostaje w naszej pamięci, choć świadomie nie mamy jej uporządkowanej. Intuicjonista potrafi się błyskawiczne podpiąć pod tą wiedzę. Można więc rzec, że jak we wszystkich omawianych grafizmach są plusy
i minusy.

Plus to ten 6 zmysł. Intuicjonista często ma wrażenie, że wie, choć nie wie, skąd wie. Intuicyjnie wyczuwa sytuacje i może miewać prekognistyczne wizje.

Minus jest taki, że gorzej łączy myśli, może mieć kłopoty z myśleniem abstrakcyjnym
i problemy przystosowawcze. Intuicjonista jest trochę aspołeczny. To wielki indywidualista.

Intuicjonista, to typ trapera, który całe dnie spędza w górach a na sobotę z niedzielą schodzi do wsi i bawi się w gronie znajomych i rodziny. Te osoby dobrze znoszą samotność i dobrze funkcjonują w pracy po za domem. Często pracują w delegacjach. Bardzo męczy je praca zespołowa. Stąd lubią samodzielne stanowiska, np. kierowca
tzw. tira, przedstawiciel handlowy, etc.

Przykład z analiz

Małżeństwo umówiło się na wspólne sprzątanie mieszkania co sobotę. Stwierdzili, że najlepiej, by sprzątanie skończyło się do południa, a potem usiądą sobie razem i zagrają np. w grę planszową. Tak jak powiedzieli, tak zrobili, tylko Pan domu był właśnie „intuicjonistą” i już po kilku wspólnych działaniach był potwornie zmęczony i powiedział:
– To wy zróbcie to sami, a ja zrobię swoje później.

Efekt był taki, że sprzątanie trwało cały dzień. Każdy „sobie rzepkę skrobał”.

„Cegła-zaprawa-mur” nie dla intuicjonisty

On na pewno by się nie sprawdził w trójce murarskiej, w której jedna osoba podawała cegłę, druga nakładała zaprawę a trzecia murowała. Intuicjonista jest jak samotna wyspa, nie widzi połączeń z innymi osobami, stąd – niestety – bywa trudnym partnerem. W obecnym młodym pokoleniu pojawia się problem związany z brakiem pisania ręcznego i pisaniem na klawiaturze, które generuje właśnie w/w zjawisko.

Gorsze łączenie myśli, brak pracy zespołowej, egoizm, który bardziej przypomina „sobka” i niestety impulsywność.

To można właśnie bardzo logicznie wytłumaczyć. Jeśli mamy nagłe „olśnienia” to spływa też na nas „nagły impuls”. Takie osoby bywają impulsywne i wcale nie muszą być agresywne, choć tak można je odbierać. Agresja w piśmie wygląda inaczej. Natomiast pismo to posiada też plusy i nimi są;

Intuicja, umiejętności czasem wręcz detyktywistyczne i prekognicyjne – 6 zmysł, wyjątkowa samodzielność i samowystarczalność.

Tu warto wspomnieć, że często intuicja, a niekoniecznie logika towarzyszy wynalazcom. Wiele odkryć miało miejsce w nocy w trakcie snu. Friedrich August Kekulé von Stradonitz wyśnił dwa zjadające się od ogona węże i w ten sposób odkrył strukturę benzenu. Innym przykładem jest krawiec Barthelemy Thimonnier, który opracował igłę do maszyny do szycia. Przyśnili mu się w nocy Indianie z dzidami, które miały dziurkę na zakończeniu dzidy. W igle ręcznej dziurka jest w głowie igły i tego typu ułożenie nie nadawało się do szycia maszynowego.

Najlepszym optymalnym rozwiązaniem w piśmie jest łączenie intuicji z logiką i jest to grafizm, który często posiadają tzw. geniusze indukcyjni.

Zjawisko indukcji bardzo ładnie obrazuje proces myślenia u tych osób. Stąd w wypadku posiadania tego grafizmu najistotniejsza jest świadomość cech. Wiedząc o minusach można nauczyć się je wykorzystywać np. przy doborze takiego rodzaju pracy, w której ta cecha będzie zaletą.

Za to lubię grafologię, że można poszukać w niej remedium na wiele uciążliwości.