Tańczący z krokodylami :D

Wywiad z moim zięciem z ostatniej wyprawy korytem rzeki Kunene

…”W roku 2011 wrócił do Polski z pięcioletniej wyprawy przez cztery kontynenty. Dostał za nią Kolosa. Autostopem zjeździł Azję i Australię, zaś rowerem przejechał przez niemal całą Afrykę. Ostatnio próbował przejść wzdłuż płynącej przez Namibię rzeki Kunene od Wodospadów Epupa do Wybrzeża Szkieletowego. Jest jednym z tych, których nieustannie ciągnie w nieznane?

Wiele dzieci marzy o zwiedzaniu dalekich krain. Jednak nie każdy zostaje podróżnikiem. Co sprawia, że nie możesz usiedzieć w miejscu. Ciekawość?

Paweł Kilen: To zawsze od tego się zaczyna. Najpierw chcesz zobaczyć co jest za Twoim podwórkiem, późnie to co jest za kolejną górą i rzeką, na kolejnym kontynencie. Przy pierwszych wyjazdach uświadamiasz sobie, że trzeba to wszystko jakoś odreagować, oderwać się od tego co jest na co dzień. Wiele też zależy od podejścia danego człowieka. Jedni jeżdżą po to, żeby dotrzeć do miejsc do których niewielu wcześniej dotarło. Inni chcą poznać dalekie kultury. Wszyscy chcą zobaczyć świat i to zobaczyć go na własne oczy. Jeśli o mnie chodzi to upraszczając można powiedzieć, że jeżdżę z ciekawości. Chciałem wszystko zobaczyć więc zacząłem od podróży dookoła ziemi……”

cdn Tutaj pod tym adresem..Zachęcam

http://www.twarzewarszawy.pl/pawel-kilen-liczy-sie-podroz-a-nie-jej-cel-981

 

Relacja z rozdania Kolosów

Bajka o tolerancji – Krzysztofa Matusiaka

{..}…….Miłosz spakował niezbędne do podróży rzeczy, przytulił Bogumiłę i wyruszył w drogę. Najpierw zamierzał sprawdzić co dzieje się w barciach, które były głównym źródłem dochodu rodziny, a miód środkiem wymiany na inne towary. Miłosz kochał puszczę, z każdym przejawem jej życia. Czuł się z nią zintegrowany, współistotny. Puszcza i natura nauczyły go akceptacji życia, w każdym swoim przejawie. Widział dookoła codziennie cud narodzin i śmierci, wiosny i zimy, przychodzenia i odchodzenia. Im bardziej zagłębiał się w puszcze, tym mocniej przypominał sobie zdarzenia ze swego życia związane z decyzją życia w bliskości natury, a nie w gwarnym i wielkim grodzie stołecznym. Okres jego życia, gdy był wojem, minął na wielu trudnych doświadczeniach, które pozwoliły mu zrozumieć co jest ważne, dobre, pozytywne i szlachetne. Zrozumiał, że w świecie ludzi, w gwarze miasta czy grodu, trudno odnaleźć spokój duszy. Stawał przed wieloma wyborami, które były w jawnej niezgodzie z jego duszą, walczył, napadał na innych ludzi na rozkaz księcia, karmił swą duszę zawiścią, nienawiścią, brakiem akceptacji i tolerancji. I pewnego dnia przestał służyć innym ludziom, i wrócił do swej ziemi i puszczy. Przypomniał sobie okoliczności, które sprowadziły go z powrotem do domu…….{..}

ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA CAŁEJ BAJKI   w czasopiśmie MEDIUM

 https://www.facebook.com/pismo.medium?fref=ts

miłosz bliżej mały

Miłosz małe